Karty chipowe do końca 2010 roku

Bankom w Polsce zostały niecałe dwa lata na to by wymienić wszystkie karty swoich klientów na te z z mikroprocesorami czyli chipowe. Zobowiązuje je do tego zapisy porozumienia z Jednolitego Obszaru Płatności w Euro (Single Euro Payments Area – SEPA). Niestety wszystko na to wskazuje, że bankom nie uda się tego dokonać na czas.

SEPA

O Single Euro Payments Area można powiedzieć, że jest finansowym Schengen. Należy do niego obecnie 31 krajów z Europy. Jest to projekt mający na celu ujednolicenie zasad rozliczeń finansowych pomiędzy podmiotami gospodarczymi czy osobami prywatnymi. Głównym założeniem jest to, że podmioty te będą dokonywać transakcji bezgotówkowych wewnątrz tego obszaru na tych samych zasadach. Jednym z założeń jest wymiana kart z paskami magnetycznymi na te z chipami.

Do wymiany 25 mln kart

Właśnie taka liczbę kart obecnie muszą wymienić Polacy. Być może operacja miała by szansę powodzenia jednak dwa największe banki nie zaczęły jeszcze jej wprowadzać w życie. Prawdopodobnie nie jest jeszcze ustalone plany jak będzie ona przeprowadzana.

Na pochwałę zasługuje postawa Banku Zachodniego WBK, którego wszyscy klienci posiadają obecnie karty chipowe. Wymiana tak ogromnej ilości kart to przede wszystkim ogromne przedsięwzięcie logistyczne.

Wymiana kart na te z chipem wiąże się też z wymianą terminali. Niektóre dalej mogą obsługiwać tylko i wyłącznie karty z paskiem magnetycznym. Klient posiadający kartę z chipem chcąc zapłacić w sklepie ze starym terminalem może zostać odprawiony z kwitkiem.

Karty hybrydowe

Częściowym rozwiązaniem tego problemu jest użytkowanie kart hybrydowych. Posiadają one zarówno pasek magnetyczny jak i chip. Klient posiadając taką kartę ma pewność, że w zdoła nią zapłacić nawet w terminalu respektującym tylko karty z paskami magnetycznymi. Szacuje się, że w Polsce jest około 10 % wszystkich kart to właśnie hybrydy. Kart chipowych jest niecały ułamek procenta.

Na pewno karty chipowe są dużo bezpieczniejsze niż przestarzałe karty magnetyczne i są one krokiem na przód w transakcjach. Miejmy nadzieję, że bankom uda się przeprowadzić operację wymiany kart do 2010 roku bez większych komplikacji.

Czemu powinniśmy podpisywać karty płatnicze?

Z własnego doświadczenia wiem, że podpisanie nowej karty to czynność o której nie zawsze się pamięta. Sam dokonałem tego dopiero po około pół roku od jej otrzymania. Wcześniej dokonując płatności przy jej pomocy byłem już przygotowany o to, że kasjerka czy kasjer poprosi o okazanie dowodu osobistego. Zawsze po takich zakupach miałem mocne postanowienie – podpisać kartę. Jednak nawet kiedy o tym sobie przypominałem akurat nie miałem pod ręką markera, którym mógłbym to zrobić. Wreszcie po kilku miesiącach wszelkie „niesprzyjające okoliczności” znikęły – przypomniałem sobie o braku podpisu oraz znalazłem marker. Tym sposobem stałem się posiadaczem podpisanej karty. Co by jednak się stało, gdyby ktoś ukradł moją niepodpisaną kartę?

Złamanie umowy z bankiem

Obowiązek złożenia podpisu na karcie wynika bezpośrednio z umowy jaką zawieramy z bankiem. Zazwyczaj zapis taki znajduje się w regulaminie. Klient po otrzymaniu karty powinien niezwłocznie złożyć na niej taki sam podpis jak na umowie z bankiem. Niepodpisanie przez nas karty jest złamaniem zasad dotyczących bezpieczeństwa. W tym momencie warto bliżej przyjrzeć się Ustawie o elektronicznych instrumentach płatniczych. W momencie zagubienia lub kradzieży nie chroni nas zapis mówiący, że do czasu zgłoszenia jej utraty obciążają nas operacje dokonane przy jej użyciu do równowartości w złotych 150 euro.

W przypadku braku podpisu lub w przypadku niezgodności podpisów na karcie i dokumencie obciążeniowym na podstawie Art. 9 tejże ustawy sprzedawca może nie zaakceptować naszej karty płatniczej. Warto więc podpisywać się czytelnie na kartach i tak samo, a przynajmniej podobnie robić to na dokumentach potwierdzających transakcje.

Teoria a praktyka

Jak to często jednak bywa ustawy swoje a życie swoje. Często możemy się bowiem spotkać z sytuacjami, gdy kasjerzy nie sprawdzają czy karta jest podpisana, a do rzadkości należą przypadki, gdy porównują oni podpis z karty z tym, który złożyliśmy.

Jakiś czas temu przeglądałem stronę, na której klient amerykańskiego banku sprawdzał jak daleko można się posunąć eksperymentując z podpisem na rachunkach dla sklepu. I tak zaakceptowano różnego rodzaju krzyżyki, szlaczki, a nawet amatorskie hieroglify. Morał z tego jest taki, że nawet podpisując kartę jesteśmy narażeni na to, że złodziej bez większych problemów da radę dokonać płatności przy jej pomocy.

Gwiazdka z nieba dla złodzieja

Jednak dla złodzieja niepodpisana karta to prawdziwa gwiazdka z nieba. Może on sam się na niej podpisać i bezproblemowo płacić przy jej pomocy.

Jednak by poprawić nieco bezpieczeństwo każda ze stron powinna coś zmienić w swoim postępowaniu:

  • My jako klienci powinniśmy zawsze pamiętać o podpisie na karcie;
  • Sprzedawcy powinni sprawdzać czy karta jest podpisana, a gdy takowa jest sprawdzać zgodność podpisów;
  • Kasjerzy powinni żądać okazania dokumentu tożsamości w przypadku braku karty, a w przypadku wątpliwości nie bać się odmówić umożliwienia zapłaty takim środkiem płatniczym.

Powinniśmy pamiętać o tych kilku prostych regułach tak jak pamiętamy o zamknięciu samochodu czy mieszkania.

Jak zabezpieczyć się przed skimmingiem?

Pewnie część osób nie wie czym jest proceder o angielsko brzmiącej nazwie skimming. Już wyjaśniam.

Skimming jest przestępstwem polegającym na nielegalnym wytworzeniu kopii paska magnetycznego karty płatniczej bez wiedzy jej właściciela i wykorzystanie duplikatu do wykonywania nieuprawnionych płatności za towary i usługi, lub wypłat z bankomatów. Ponieważ skopiowana karta w środowisku elektronicznym zachowuje się jak karta oryginalna, wszystkie operacje wykonane przy jej pomocy odbywają się kosztem posiadacza oryginalnej karty i obciążają jego rachunek.

Źródło: Wikipedia
Najczęściej możemy mieć do czynienia z dwoma rodzajami skimmingu w zależności od miejsca wykonania transakcji:

  • Bankomat – Złodzieje instalują w bankomatach specjalne urządzenia służące do kopiowania informacji o karcie z paska magnetycznego oraz zakamuflowane kamery filmujące kod PIN wprowadzany przez posiadacza karty. Informacje te są przekazywane zazwyczaj droga radiową do przestępców, którzy kopiują kartę płatniczą z takimi samymi informacjami jak karta oryginalna.
  • Sklep lub inna placówka handlowa, gdzie płatności dokonujemy kartą – nieuczciwy sprzedawca lub pracownik może skopiować dane z naszej karty, gdy jej używamy. Zazwyczaj jednak przestępca nie ma w takim wypadku możliwości poznania kodu PIN. Sklonowaną w ten sposób kartą nie może więc wypłacać pieniędzy z bankomatu. Może natomiast dokonywać płatności w placówkach handlowych, gdy dana karta nie wymaga autoryzacji przez podanie kodu PIN.

Bezpieczeństwo

Jeżeli nie chcemy by ktoś zaczął korzystać z naszych pieniędzy powinniśmy zachować przede wszystkim czujność.

Bankomat

Wbrew pozorom zmodyfikowany bankomat dość łatwo rozpoznać. Przyjrzenie się urządzeniu przed wypłatą gotówki może trwać niecałe 5 sekund, a taka czynność w niekiedy uchroni nas przed stratą dużej ilości pieniędzy i przed nieprzyjemnym dochodzeniem swoich racji w banku.
Na co należy zwracać uwagę:

  • Czytnik kart nie powinien wystawać ponad powierzchnię obudowy bankomatu,
  • Klawiatura powinna znajdować się na tym samym poziomie co powierzchnia bankomatu lub być lekko wklęsła,
  • Z obudowy bankomatu nie mogą wystawać dziwnie wyglądające nakładki lub listwy,
  • Należy sprawdzić czy w bankomacie nie jest zamontowana kamera skierowana w stronę klawiatury – samo urządzenie może być małe i dobrze zamaskowane, jednak obiektyw nie może być niczym przesłonięty,
  • Sprawdzajmy czy w pobliżu bankomatu nie ma pozostałości po kleju oraz czy samo urządzenie nie jest zniszczone lub porysowane.

Pamiętajmy, że w przypadku zauważenia przez nas podejrzanego bankomatu należy bezzwłocznie zawiadomić bank lub policję.

Płacąc kartą

Dokonując płatności kartą nigdy nie spuszczajmy jej z oczu. Często zdarza się w restauracjach sytuacja, kiedy kelner chce zabrać kartę twierdząc, że terminal znajduje się na zapleczu lub w innej sali. Możemy wtedy poprosić o przyniesienie terminala do stolika lub spytać się czy możemy pójść razem z kelnerem do terminalu. Nigdy nie zapisujmy kodu PIN – największy błąd polega na zapisaniu go na karcie. Jeżeli naprawdę nie pamiętamy PIN-u i chcemy go zapisać zróbmy to np. w odwrotnej kolejności lub odejmując lub dodając do każdej cyfry PIN-u inną cyfrę znaną tylko nam.

Błędne faktury


W sytuacji, gdy już zostaliśmy okradzeni należy natychmiast zablokować naszą kartę. Większość klientów o tym, że ktoś sklonował ich kartę płatniczą dowiaduje się dopiero po okresie rozliczeniowym, kiedy przegląda zestawienie miesięczne wysłane pocztą. Okradzieni klienci dostrzegają wtedy transakcje, których nie dokonywali. By jak najwcześniej dowiedzieć się o tym, że złodzieje skopiowali kartę należy regularnie sprawdzać rachunek bankowy poprzez internet jeżeli mamy taką możliwość. Wiele banków oferuje także możliwość wysyłania wiadomości tekstowej do klienta informującej o użyciu jego karty. Pamiętajmy, że wcześniejsze zauważenie skopiowania naszej karty może zredukować nasze straty.

Grace period – co warto wiedzieć?

Grace period to inaczej okres prolongaty. Właściciele kart kredytowych bardzo często są kuszeni reklamami, w których banki oferują kredyty bez odsetek pod warunkiem spłaty całości zaciągniętego zobowiązania do określonej liczby dni np. 51. Czy zawsze oznacza to, że nie poniesiemy żadnych kosztów, gdy spłacimy kredyt za 51 dni od dokonania płatności lub wybrania pieniędzy?

Zazwyczaj na grace period składa się czas trwania okresu rozliczeniowego i czas po okresie rozliczeniowym, do którego możemy spłacić zobowiązanie bez naliczenia odsetek. Okres rozliczeniowy zazwyczaj wynosi tyle ile dni ma dany miesiąc. Niektóre banki okres rozliczeniowy kończą np. 28 dnia każdego miesiąca.

W naszym przypadku klient ma 51 dni na spłatę zobowiązania tylko i wyłącznie wtedy, gdy dokona zakupu pierwszego dnia okresu rozliczeniowego. Zakładając, że dany okres rozliczeniowy ma 30 dni, pozostaje nam 21 dodatkowych dni na spłatę zobowiązania. Jeśli kartą zapłacimy w ostatnim dniu okresu rozliczeniowego mamy tylko 21 na spłatę zobowiązania.

W innym znaczeniu grace period odnosi się do okresu od końca okresu rozliczeniowego do momentu, gdy możemy spłacić w całości zobowiązanie nie ponosząc żadnych kosztów – czyli w naszym przypadku jest to 21 dni.

Korzystanie z karty kredytowej jest opłacalne tylko i wyłącznie wtedy, gdy nie przekroczymy okresu prolongaty. W przeciwnym wypadku będziemy musieli zapłacić bardzo wysokie odsetki od zaciągniętego kredytu. Oprocentowanie takich zobowiązań jest zwykle bardzo wysokie, jednak rozłożone na bardzo dużą ilość „rat” co powoduje, że miesięczne kwoty jakie mamy spłacać są niskie. Banki zwykle w reklamach podają bardzo niskie oprocentowanie wynoszące 3 procent, jednak jest to wartość odnosząca się do jednego miesiąca. W przeliczeniu na jeden rok okazuje się, że jest to bardzo wysokie i nieopłacalne oprocentowanie kredytu.

Z kart kredytowych powinno się korzystać bardzo rozsądnie i w wyjątkowych sytuacjach. Dokonując płatności kartą powinniśmy być pewni, że będziemy w stanie spłacić całość zadłużenia w danym okresie. Zawsze musimy być pewni daty okresu spłaty bez ponoszenia kosztów związanych z odsetkami. Bardzo często zdarza się sytuacja, gdy klienci uważają, że mają 51 dni na spłatę licząc od dnia zakupu. Jest to bardzo błędne pojęcie i naraża wiele osób na niepotrzebne koszty.
Prosząc bank o wydanie karty kredytowej należy zwrócić także uwagę na dodatkowe koszty takie jak np.:

  • Miesięczna kwota ubezpieczenia,
  • Miesięczna opłata za sporządzenie i wysłanie wyciągu z rachunku,
  • Roczny koszt utrzymania karty kredytowej,
  • Koszt wydania karty.

Są to niektóre koszty jakie bank może nam kazać płacić po podpisaniu umowy. Należy także zwrócić uwagę na koszty wypłat z bankomatów. Przed podpisaniem umowy warto przeczytać szczegóły umowy korzystania z karty kredytowej, którą każdy pracownik lub przedstawiciel banku powinien nam udostępnić. Klienci bardzo często czytają tylko to co jest napisane na ulotkach reklamowych. O koszty posiadania karty możemy także spytać pracownika banku z którym chcemy podpisać umowę.
Podsumowując karty kredytowe to bardzo wygodny sposób na szybkie pozyskanie potrzebnych nam natychmiast środków finansowych. Jednak należy je używać bardzo rozsądnie i tylko w nagłych przypadkach. Musimy mieć pewność, że zdążymy ze spłatą całości zobowiązania w terminie. Przed podpisaniem umowy z bankiem o wydanie karty kredytowej należy dokładnie zapoznać się warunkami spłaty kredytu oraz kosztami posługiwania się kartą.